| WinUae |
|
|
| Artykuły - Software |
| Wpisany przez Atreus |
| niedziela, 27 grudnia 2009 10:35 |
|
Dosłownie kilka dni temu ukazała się najnowsza wersja tego emulatora, opatrzona numerkiem 2.0. W porównaniu do poprzednich odsłon, zmiany odnoszą się przede wszystkim do poprawek istniejących błędów i ogólnego poprawienia pracy programu. Słowo na niedzielę Emulacja – pochodzi z łacińskiego aemulatio, aemulari i znaczy tyle, co „naśladować, współzawodniczyć”. Definicja ta odnosi się do naśladowania sposobu działania określonego urządzenia komputerowego (lub programu) przez inne urządzenia (lub inne programy). I tym właśnie zajmują się emulatory; programy komputerowe, które mają za zadanie jak najwierniejsze naśladowanie działania danego systemu operacyjnego lub platformy sprzętowej na innym OS’ie czy komputerze. Na chwilę obecną do dyspozycji jest tak wiele emulatorów, że nie sposób ich wszystkich wymienić z nazwy. Do większości z nich należą programy mogące udawać najróżniejsze platformy sprzętowe: komputery, konsole, automaty do gier, sprzęt audio, instrumenty, a nawet telefony komórkowe. Emulator, o którym mowa w tytule, jest chyba najlepszym i najbardziej znanym programem, mogącym udawać Amigę linii klasycznych na najbardziej rozpowszechnionych komputerach typu PC, opartych na systemie operacyjnym Windows. Niemniej jednak doczekał się on także odsłon na mniej popularnych systemach. Mowa tu o wersji E-Uae, dzięki której można emulować Przyjaciółkę także na innych platformach sprzętowych (Macintosh, AmigaONE, Pegasos, PSP, PlayStation, Xbox) i systemach operacyjnych (Linux, AROS, MacOS, BeOS, MorphOS, AmigaOS 4.x), wliczając w to komórki wyposażone w system operacyjny Symbian. Warto dodać, że istnieją także dwie wersje E-Uae dla Amig klasycznych. Pierwsza przeznaczona jest dla procesora Motorola MC68xxx (przy czym absolutne minimum do jakiejkolwiek pracy to 030), druga dla procesorów PPC (603e, 604e). Obydwie wersje wymagają zainstalowanego AmigaOS 3.x. Dawno, dawno temu... Ale zanim WinUae stał się emulatorem, jaki dziś znamy, musiało minąć ponad 10 lat. Po upadku Commodore, pozycja pecetów na rynku komputerowym była coraz bardziej dominująca. Sprzęt PC stawał się coraz bardziej powszechny. Po ukazaniu się systemu Windows 95 pozycja peceta jeszcze bardziej umocniła się. Komputery w Windowsem można było spotkać wszędzie: w biurach, urzędach, szkołach itd. Amiga stawała się platformą niszową. Kolejne firmy, zarówno softwarowe, i jak i te produkujące sprzęt, zaczęły się odwracać od użytkowników Przyjaciółek. Na placu boju pozostała garstka firm, produkujących oprogramowanie i sprzęt dla topniejącej rzeszy użytkowników Amigi. Niektórzy fani Przyjaciółki postanowili stworzyć alternatywę, dzięki której Amiga będzie mogła być użytkowana na coraz bardziej powszechnych pecetach. Pierwowzorem dzisiejszego WinUae był program o nazwie „ZEA”, wydany w 1996r. Jego autorem był Bernd Schmidt. Objęty GNU General Public License, był programem darmowym. Początkowo dedykowany był dla systemów Uniksowych, stąd jego późniejsza nazwa: „Unix Amiga Emulator” (w skrócie UAE). Mimo że zawierał jeszcze sporo błędów i w porównaniu do dzisiejszych wersji nie był tak funkcjonalny, to potrafił emulować procesory z linii mk68, a także większość układów specjalizowanych. Poza tym potrafił obsłużyć adf’y (z ang. Amiga Disk File), a skonfigurowane i wskazane wcześniej foldery widział jako twarde dyski. Pierwszym emulatorem Amigi przeznaczonym dla pecetów opartych na systemie Windows był właśnie WinUae, opatrzony numerkiem 0.6.6 Release 1. Jego autorem był Mathias Ortmann, a ukazał się on w 1997r. Ale nie spoczęto na laurach, każdą kolejną wersję starając się tworzyć bliższą prawdziwej Amidze. A od numerka 0.6.9 Release 12 beta 6, prace nad emulatorem przejął Brian King. Kolejnym programistą, który przejął pałeczkę, był znany dziś już wszystkim Toni Wilen, który stworzył emulator widokiem i działaniem przypominający dzisiejsze wersje. Prócz GUI zmieniło się także wiele opcji. Toni wykorzystał wprowadzoną przez Bernd’a Meyer’a w 2000 roku do E-UAE opcję „JIT” (Just-in-time compilation), która spowodowała znaczne przyspieszenie emulacji procesora. Krótko mówiąc – udawany procesor 020 potrafił być nawet kilkakrotnie szybszy od oryginału. Prócz dopracowania emulacji układów specjalizowanych, trybów natywnych, a nawet karty graficznej zgodnej z systemem Picasso96, wartości w programach diagnostycznych (np. „Sys Info”) znacznie przewyższały te z Amigi klasycznej, nawet rozbudowanej. Obecne wersje to już mocno zaawansowane emulatory, które potrafią bardzo wiernie odwzorowywać pracę Amigi klasycznej. Naśladowanie układów specjalizowanych, trybów natywnych i kart graficznych, obsługa twardych dysków, napędów CD/DVD czy też przenośnych pamięci USB, obsługa sieci – to tylko część możliwości emulatora. Dzięki szybkim komputerom PC, Emu-Ami (tak potocznie nazywają niektórzy swoją emulowaną Amigę) stała się szybką Amigą klasyczną. Znacznie szybszą i wydajniejszą niż najbardziej rozbudowany klasyk. Wielu programistów, głównie byli Amigowcy, ponownie zajęło się pisaniem softu na ten komputer. Wiele starszego oprogramowania zostało zwolnione z licencji komercyjnych, dzięki czemu powstały nowe, ulepszone i wykorzystujące moc Emu-Ami wersje programów. Co prawda Emu-Ami nigdy nie będzie prawdziwą Amigą, ale dzięki swojemu zaawansowaniu pozwala w 100% wykorzystać oprogramowanie działające pod systemem i niemal 90% softu, który do pracy potrzebuje bezpośredniego kontaktu z hardwarem prawdziwych Amig. Co w trawie piszczy? Najnowsze wersje WinUae są już na tyle zaawansowane, że emulacja wielu modeli Amigi classic jest bardzo bliska prawdziwemu sprzętowi, a nierzadko go przewyższa w osiągach. A w połączeniu z najnowszym AmigaOS 3.9 i pakietem programów użytkowych, Emu-Ami potrafi dorównać dzisiejszym komputerom w wielu dziedzinach. Programy biurowe, odtwarzanie muzyki w formacie mp3, odtwarzanie filmów w popularnym formacie divx, grafika, internet, gry, nieskończone możliwości konfigurowania i upiększania systemu itd. I najlepsze jest to, że wykorzystanie Emu-Ami do coraz bardziej zaawansowanych i wymagających zadań jest zależne tylko od mocy naszego peceta. Ale do rzeczy. Bazując na najnowszej wersji emulatora, przedstawię pokrótce najważniejsze opcji i ustawienia.
Po zainstalowaniu WinUae (lub rozpakowaniu, gdyż emulator występuje w dwóch wersjach: zip i exe) i uruchomieniu go po raz pierwszy, naszym oczom ukazuje się okienko, w którym program testuje dostępne zasoby, a także skanuje swój folder w poszukiwaniu plików z rozszerzeniem rom. Następnie naszym oczom ukazuje się strona tytułowa programu, na której zawarte są bardzo przydatne linki, tyczące się zarówno samego programu, jak i oprogramowania na Amigi klasyczne. Można także zapoznać się z listą osób, które przyczyniły się do rozwoju emulatora.
Następna zakładka to opcje ścieżek. Można w nich skonfigurować, gdzie program ma szukać plików ustawień, plików rom, a także gdzie można zapisać efekty naszej pracy na WinUae, czyli gdzie mają zostać zapisane sreenshoty, nagrania wideo, czy audio.
Zakładka Szybki Start daje nam możliwość wybrania jednej z kilku domyślnych konfiguracji dla określonych modeli Amig, bez potrzeby wcześniejszego grzebania się w dalszych ustawieniach.
Konfiguracje to miejsce, w którym zapisujemy pliki ustawień dla poszczególnych komputerów. Prócz nazwy, możemy dodać do niej także komentarz, ułatwiający nam później rozpoznanie danego modelu.
W zakładce Sprzęt konfigurujemy, z jakich podzespołów ma się składać nasza Amiga. I tak w CPU i FPU ustawiamy typ procesora i koprocesora matematycznego. Możemy także uruchomić wcześniej wspomniany „JIT”, a także „Adresowanie 24-Bit”. Ta ostatnia funkcja przydatna jest wtedy, gdy zależy nam na dokładnej emulacji procesora 68EC020, który był seryjnie montowany w Amidze 1200. Przydatne jest także zaznaczenie opcji „Większa kompatybilność” podczas emulacji procesora 68000. Czasami wymagają tego niektóre gry i dema odpalane na Amidze 500. Możemy także ustawić prędkość, z jaką będzie pracowała nasza Amiga, od najszybszej (zależną tylko od mocy naszego peceta), po bardziej kompatybilną z oryginalnym hardwarem, ale spowalniającym emulację.
W podzakładce Chipset konfigurujemy, z jaką kompatybilnością ma być udawany chipset płyty głównej, określamy kości graficzne, jakie ma mieć nasza Emu-Ami, rodzaj kolizji duszków oraz emulację dźwięku.
Zaawansowany chipset polecam tylko zaawansowanym użytkownikom, będącym dobrymi znawcami amigowego sprzętu. Pozostali mogą zostawić zaznaczoną opcję „Ustawienia kompatybilne” i ewentualnie pogrzebać w poprzedniej podzakładce.
W Rom wybieramy sobie jeden z plików rom, w zależności od tego, jaki system chcemy odpalić w naszej Amidze.
W podzakładce Ram ustawiamy ilość pamięci dla naszej Emu-Ami, zarówno dla kości graficznych, jak i pamięci dostępnej dla systemu.
W Dyskietki możemy włączyć sobie do czterech stacji dyskietek, zarówno DD, jak i HD widzianych przez komputer. Dla poszczególnych dyskietek podpinamy pliki obrazów (m.in. adf, dms). W podzakładce możemy także ustawić prędkość, z jaką będzie pracować stacja, a także stworzyć pusty adf, który możemy później na Amidze wykorzystać jako pustą dyskietkę.
Dyski twarde to ważna podzakładka. Konfigurujemy w niej twarde dyski podpięte do naszej Emu-Ami. Naszymi twardzielami mogą być wskazane wcześniej foldery, plikopartycje, a także rzeczywiste dyski twarde, które można później podzielić na partycje i sformatować na Amidze. Poza tym do naszej emulowanej Ami możemy podpiąć także pecetowy dysk twardy, napędy CD/DVD (bez późniejszej konfiguracji w AmigaOS), przenośne pamięci USB. Można także zrezygnować z obsługi windowsowego kosza (wszystko, co skasujemy w Amidze będzie tracone bezpowrotnie), a także „wyłączyć obsługę UAEFSDB”. Pliki z takim rozszerzeniem służą emulatorowi na zapisywanie danych o bitach protekcji, szczególnie wtedy, gdy dyski twarde montowane są jako foldery (te założone pod Windowsem również). Gdy zostanie wybrana ta opcja, dane są przechowywane w strumieniach metadanych.
W Rozszerzeniach ustawiamy m.in. właściwości naszej karty graficznej, ilość pamięci graficznej, głębię kolorów, odświeżanie obrazu. W podzakładce tej jest także ważna opcja „uaescsi.device”. Po jej włączeniu będziemy mogli, już spod amigowego systemu, podczepić napędy CD/DVD. Trzeba wtedy napisać odpowiednią mountlistę oraz stworzyć sterownik dosowy, osobny dla każdego z napędów (w przypadku, gdy mamy więcej niż jeden CD/DVD-ROM w pececie). A jeśli chcemy korzystać z internetu bez zbędnej instalacji oprogramowania sieciowego, to warto włączyć „bsdsocked.library”. Emulator wykorzysta skonfigurowane na pececie połączenie z internetem.
Tak więc jeśli mamy już wybrane podzespoły, z których będzie się składać nasza Przyjaciółka, możemy przejść do Hosta, gdzie ustawimy sobie, w jaki sposób nasza Emu-Ami będzie się z nami porozumiewać. W Wyświetlaniu możemy wybrać, czy obraz zarówno z trybów natywnych, jak i z karty graficznej ma być wyświetlany w okienku, czy też na pełnym ekranie oraz w jakiej rozdzielczości. Poza tym można zmieniać prędkość odświeżania. Wartą zainteresowania jest opcja „czarniejsze od czerni”. Wybranie jej spowoduje nieznaczne rozjaśnienie widocznej części ekranu (gry lub systemu). Dzięki temu będziemy mieli złudzenie czarnej ramki wokół wyświetlanego obrazu, a nie - jak do tej pory – że obraz zlewał się z otaczającym go polem.
W podzakładce Dźwięk ustawiamy sobie, co będziemy słyszeć w głośnikach. Czy będzie to pełny emulowany dźwięk stereo o częstotliwości 44 kHz, czy też brzęk przypominający dzwonek mono ze starych komórek? Dużo oczywiście zależy od mocy naszego peceta.
Mysz-Joystick – tutaj sprawa raczej nie wymaga specjalnego komentarza, wiadomo: mysz – port „0”, joystick – „1”. Warto jeszcze dodać, że prócz zaproponowanej klawiszologii emulującej joystick, można także wybrać rzeczywiste urządzenie podpięte do peceta, np. jeśli mamy podpięty pad USB z tzw. gałkami, po wyborze pada z listy można wykorzystać je później w grach.
W podzakładce Porty Wejścia/Wyjścia możemy umożliwić emulatorowi korzystanie z drukarki zainstalowanej w Windowsie, wykorzystanie pecetowego portu szeregowego, jak i emulację portu MIDI.
W Wejście możemy stworzyć sobie własną klawiszologię dla Emu-Ami oraz skonfigurować joystick.
Dzięki opcjom w podzakładce Wyjście, można udokumentować naszą działalność na emulowanej Amidze. Możemy sobie zgrać zarówno obraz, jak i dźwięk (np. z gry), a także zrobić sreenshota z systemu, aby móc się później pochwalić wspaniałym i podrasowanym interfejsem AmigaOS.
W podzakładce Filtr konfigurujemy wyświetlanie trybów natywnych. Bywa tak, że gra, która korzysta bezpośrednio z kości ECS czy AGA nie jest poprawnie wyświetlana na monitorze, obraz może być za mały lub za duży, za bardzo przesunięty w bok. Może także być nieostry, zamazany lub zbytnio rozpikselowany. Dzięki doborowi odpowiedniego filtra oraz regulacji suwaków, możemy sobie ustawić wyświetlany obraz z gry tak, jak żywnie się nam to podoba.
Zmieniacz dysków – bardzo przydatna opcja w przypadku częstego zmieniania dyskietek, np. podczas grania, kiedy potrzebna jest szybka i częsta zmiana plików obrazów.
Podzakładka Różne zgromadziła rozmaite przydatne opcje, które swoim działaniem nie pasują do poprzednich podzakładek. Najważniejsza z nich to „Tryb pracy SCSI oraz CD/DVD”. Warto pobawić się tą opcją, szczególnie w przypadku montowania napędów CD/DVD spod amigowego systemu. Wybranie nieodpowiedniego wariantu z listy często powoduje, że Amiga nie widzi napędu, mimo dobrze napisanej mounlisty i dosdrivera. Opcja „USB” przydatna jest, gdy zamiast klawiatury podpiętej do PS/2 w pececie jest klawiatura USB. Klawiatury USB podłączone do gniazda PS/2 przez przelotkę widziane są przez emulator jako PS/2. „Pliki stanów” to opcja, której uruchomienie umożliwi nam tryb hibernacji systemu, ale nie tak, jak w przypadku Windows, gdzie zrzucany jest cały rozmiar pamięci. W WinUae zrzucona zostanie aktualnie zajęta pamięć. Domyślnie WinUae wyświetla się w języku angielskim, ale dzięki Aleksandrowi Piotrowi Chylińskiemu, autorowi spolszczenia do WinUae oraz opcji „Język”, możemy korzystać z emulatora w naszym rodzimym języku.
Ostatnia podzakładka to Priorytet i przypisania. Ustawić w niej można jak ma się zachować WinUae, podczas gdy jest aktywny, nieaktywny i zminimalizowany. Można także powiązać z emulatorem najbardziej charakterystyczne dla niego pliki, które wyświetlane będą na liście. Podczas przełączania kolejnych podzakładek można zauważyć, że towarzyszy nam ciągle pięć klawiszy na samy dole okna programu. Są to:
Kto pyta, nie błądzi Zbiór przydatnych linków, szczególnie dla początkujących użytkowników WinUae: http://www.winuae.net/ - domowa strona autora emulatora WinUae; prócz samego programu, w najnowszej i w starszych wersjach, znajdziemy tam opisy zmian kolejnych odsłon WinUae oraz pliki wspomagające pracę programu. http://uae.coresystems.de/ - domowa strona autora emulatora E-Uae. http://amikit.amiga.sk/ - strona projektu Amikit. Oprócz ogromnej ilości często aktualizowanego i legalnego oprogramowania dla Amig klasycznych, znajdziemy tam także windowsowy instaler, który w połączeniu z WinUae bardzo ułatwia wybranie odpowiedniej konfiguracji oraz instalację AmigaOS. http://amigasys.extra.hu/ - gotowe zestawienia różnych konfiguracji amigowego systemu http://www.apc74.ppa.pl/ - domowa strona autora spolszczenia do WinUae, prócz samego pliku spolszczającego program zawiera prawdopodobnie najbogatszy zbiór dokumentacji o WinUae w języku polskim, w tym porady, przykłady, omówienia. Dzięki szczegółowym informacjom zawartym przez autora, nawet początkujący użytkownik emulatora nie powinien mieć problemów z obsługą i skonfigurowaniem wybranego modelu Amigi. http://www.amigaforever.com/ - strona firmy zajmującej się dystrybucją legalnych kopii AmigaOS i plików rom. Recepta na szczęście Poniższe dwa przykłady prezentują jak skonfigurować WinUae, aby otrzymać najpopularniejsze modele Amigi, które występowały w latach 90-tych, czyli Amigę 500 oraz Amigę 1200 (z tą różnicą, że będą to konfiguracje nieco rozbudowane, w w przypadku Amigi 1200 będzie to nawet bardzo rozbudowana konfiguracja). Przedstawiona A500 to pozycja nieznacznie stuningowana, wyposażona w twardy dysk oraz nieco szybsza niż oryginalny model. Prócz pliku romu z Kickstartem w wersji 34.5 potrzebny będzie także wcześniej przygotowany folder, w którym zgramy AmigaOS 1.3. W Szybkim starcie z listy EMULOWANY SPRZĘT wybieramy model „A500” oraz konfigurację „1.3 ROM, OCS, 512 KB + 512 KB Slow RAM”. Klikamy na USTAW KONFIGURACJĘ. WinUae spreparuje ustawiania dla podstawowego modelu Amigi 500, które możemy zacząć tuningować:
Jeśli chcemy w trakcie pracy korzystać z dyskietek, klikamy F12 i w Dyskietki podpinamy pliki obrazów dyskietek. Jeśli chcemy uruchomić grę bezpośrednio z dyskietki, podpinamy takową i klikamy RESET. Drugi model to Amiga 1200, z mocnym procesorem, koprocesorem matematycznym, rozbudowaną pamięcią RAM, twardym dyskiem, napędem CD/DVD i kartą graficzną. Potrzebne rzeczy toL plik z romem 3.1 (ver 40.68) oraz folder ze zgranym systemem (od 3.1 do 3.9, najlepiej ten ostatni). W szybkim starcie wybieramy MODEL „A1200”, w KONFIGURACJA „konfiguracja rozbudowana o 4 MB pamięci FAST”. Klikamy na USTAW KONFIGURACJĘ, a następnie przechodzimy do modyfikacji ustawień.
Wypasiona Amiga 1200 w akcji. Kończ Waść... Przedstawiony program umożliwił kontynuację przygody z Amigą wielu jej użytkownikom, którzy z różnych względów musieli lub chcieli przesiąść się na powszechne pecety. WinUae dzięki swoim możliwościom tchnął ducha Przyjaciółki w bezduszne czeluście pecetowego hardware'u. Emulator nie ma jakiś strasznych wymagań sprzętowych, podstawowe modele Amig potrafi udawać już na procesorach taktowanych 400-500 MGz i to przy zaledwie 32 MB RAM. Często to wystarczy, aby przypomnieć sobie stare dobre gry na Ami. Znam osoby, które za bezcen kupują takowy sprzęt tylko po to, aby uruchomić na nim WinUae i poczuć tę nostalgię minionych lat. A jeśli ktoś chce mieć pod swoim dachem wypasioną Amigę, na której będzie chciał robić dużo więcej, niż tylko granie w starsze gry i posiada odpowiednio mocnego peceta, to nic nie stoi na przeszkodzie. Jak to się mawiało: „Amiga Rulez!” Chciałbym jeszcze podziękować Aleksandrowi Piotrowi Chylińskiemu (APC74) za udostępnienie materiałów dydaktycznych, pomocnych podczas pisania artykułu. Don Rafito |
| Poprawiony: niedziela, 16 maja 2010 18:03 |




























