Wspomnienia Ramosa Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 17
SłabyŚwietny 
1051 odsłon
Artykuły - Felietony
Wpisany przez Ramos   
sobota, 12 września 2009 19:30

Jak to było dawno temu... Jak sobie teraz przypominam te dawne lata spędzone przed Commodore 64, to aż się łezka w oku kręci. Wszystko zaczęło się w 1990 roku, kiedy zdałem egzamin do technikum i rodzice w prezencie kupili mi właśnie ten komputer.

Nigdy nie przypuszczałem, że ta maszyna odmieni moje życie i dzięki niej będę zgłębiał tajniki informatyki. Pamiętam do dziś z jakim zapałem rozpakowywałem pudełko i wyciągałem komputer, aby później go podłączyć do czarno-białego telewizora. Niestety - nie miałem wtedy żadnego oprogramowania do niego,  jedynie kartridż z trzema grami dołączony do zestawu. Od tego się zaczęło, później dokupiłem kartridż Black Box i kilka kaset.

Kiedy tylko miałem wolny, czas spędzałem go przed komputerem i zagrywałem się różnymi wspaniałymi grami. Niestety, rodziców to wkurzało, bo zbytnio się nie uczyłem i nie dawałem im dużo czasu na oglądanie telewizji. Mieliśmy wtedy w domu jeden telewizor i to na dodatek czarno-biały (w tym okresie ciężko było o kupno nowego telewizora, ale powoli to się zmieniało). Tym sposobem w 1991 roku zmuszony zostałem do kupna monitora monochromatycznego o nazwie Neptun M156B od mojego znajomego ze szkoły. Był to 12-calowy monitor wyposażony w kineskop o zielonej poświacie. Radość była niesamowita. Teraz mogłem przenieść cały sprzęt do swojego pokoju, gdzie wymarzony komputer stanął na biurku, a wszystko co leżało tam do tej pory, wylądowało w szufladach.

Gdzieś około 1992 roku, znudzony grami, zacząłem interesować się stworzeniem na tym komputerze czegoś więcej. Najpierw był BASIC, ale niestety większości napisanych w tym języku programów nie chciało mi się skończyć. Zawsze przychodził mi do głowy nowy pomysł i zabierałem się za coś nowego, a rozpoczęty program odkładałem na później, bo myślałem, że kiedyś go skończę. Tym sposobem wiele moich gier czy programów edukacyjnych stworzonych w BASICu nigdy nie zostało dokończonych. Jednak kilka produkcji udało mi się jakoś skończyć. Po BASIC’u przyszedł assembler, chociaż mało w nim tworzyłem, a jak coś już stworzyłem to nie było to nic specjalnego i raczej były to produkcje służące poznaniu samego assemblera (np. proste efekty czy intra). Niestety, moje nieskończone programy i intra w assemblerze nagrywałem na taśmę magnetofonową, przez co teraz, po latach, mało co z tego się zachowało.

Po niedługim czasie  odkryłem, że stacja dysków jest nieodzownym elementem mojego zestawu, więc starałem się nakłonić rodziców do jej kupna. Tu był mały problem, bo moi rodzice jakoś nie chcieli mi wierzyć, że komputer bez stacji dysków nie może istnieć. Dopiero po paru miesiącach udało mi się ich jakoś przekonać i dostałem pieniądze na upragnioną stację 1541 II. Całe dnie przed komputerem i zagrywanie się w różnego rodzaju gry dyskowe – to dopiero była radość. Jeszcze trochę czasu minęło, zanim zrozumiałem, że granie na komputerze do niczego nie prowadzi i jakoś mnie to już nudziło.

Po okresie grania w różne gry, zainteresowałem się demosceną i postanowiłem stworzyć grupę komputerową związaną z C64. We wrześniu 1993 roku powstała grupa Samar, później znana jako Samar Productions. W tym okresie działałem na początku jako muzyk, trochę grafik, ale większości byłem swaperem. W okresie intensywnej działalności grupy Samar poznałem masę fajnych ludzi, odwiedziłem różne imprezy komputerowe, na których świetnie się bawiłem. Od 1993 jeszcze do 2002 miałem kontakt listowny z ludźmi związanymi z demosceną C64, ale w dobie Internetu funkcja swapera szybko umierała i sam z braku czasu i chęci już zrezygnowałem z tego zajęcia.

Z chwilą zaprzestania działalności jako swaper, postanowiłem zaangażować się w inne projekty związane z komputem C64 w Internecie. Zacząłem pisać artykuły do (już nieistniejącego) portalu Emu64.pl o tej tematyce – ukazało się ich chyba 2 lub 3. Tworzyłem (razem ze znajomymi) stronę poświęconą C64, ale po chwilowym sukcesie strona szybko padła z powodu naszego braku czasu i małej chęci ludzi do jej dalszego prowadzenia. Próbowałem stworzyć kilka różnych projektów związanych z C64, m.in. archiwum grafiki czy swoje własne archiwum muzyki. Jednak to nie było to i po jakimś czasie moje projekty upadały, bo nie było ludzi, którzy chcieliby ze mną to dalej prowadzić. Przełomowy okazał się dla mnie 2005 rok, kiedy w kwietniu wstąpiłem do grupy HVSC i zająłem się intensywnym tworzeniem archiwum muzyki z SID’a, co zresztą trwa do teraz. Na swoim koncie mam ponad 5 tys. dostarczonych do tego archiwum muzyczek, nie licząc masy poprawionych informacji o muzykach i ich kompozycjach.  Od czasu do czasu próbowałem rozruszać grupę Samar i zmusić ją do jakieś aktywności, jednak różnie z tym bywało i nie zawsze nasze produkcje kończyły się wydaniem, a sporo tego było. Na C64 rzadko już coś tworzę, bo nie mam czasu na większe projekty. Jak najdzie mnie ochota i mam czas, to skomponuję jakąś muzykę na jakieś party lub wyciągam muzykę dla HVSC.

Od pierwszego stycznia 2008 jestem zaangażowany w projekt wydawania magazynu Commodore & Amiga Fan. Jest to kontynuacja istniejącego niegdyś drukowanego magazynu Commodore & Amiga, przypominająca szatą graficzną tamto pismo. W redakcji C&A Fan jestem od samego początku, tj. od pierwszego numeru. Zajmuje się pisaniem artykułów o tematyce C64, przeprowadzaniem wywiadów, relacjami z imprez komputerowych, na których się pojawiam, a także zbieraniem od ludzi artykułów do nowego numeru pisma. Od czwartego numeru magazynu jestem jego naczelnym i odpowiadam za ponaglanie ludzi w oddawaniu artykułów, sprawdzanie złożonego numeru przed wydaniem, pisanie nowych artykułów czy przeprowadzanie wywiadów.

Poza projektem tego pisma udzielam się też na demoscenie Atari XL/XE i pomagam tam prowadzić archiwum muzyki z tego komputera. Archiwum to nazywa się ASMA i jest wzorowane na HVSC. Czasami napiszę jakiś artykuł związany z Atari czy podrzucę ciekawego newsa.

Ramos

Poprawiony: piątek, 08 stycznia 2010 21:45
 
Komentarze (4)
1 poniedziałek, 14 września 2009 09:46
c64
widzę, że wszyscy w młodości podobnie kombinowali :)
2 poniedziałek, 14 września 2009 18:16
kombinowali, a jak!
3 wtorek, 15 września 2009 21:06
w podobnym czasie zaczynali, tylko sciezki rozwoju prowadzily w inna strone :))
4 czwartek, 17 września 2009 18:47
Eh, gdzie te czasy :) To se ne vrati jak mawiali starożytni Rzymianie

Dodaj swój komentarz

Imię:
Twój email:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:
JoomlaWatch Stats 1.2.9 by Matej Koval
RocketTheme Joomla Templates